Zjechałam, oczywiście troszkę się poobijałam. Przeżyłam :-). Potem trafiłam do jakiegoś obozu. Podobnego do kwatery nieustraszonych ( książka pt.: "Niezgodna") można było tam robić sobie tatuaże i różne inne odważne rzeczy, ja akurat miałam ogromną fazę na tą trylogię więc nawet o niej śniłam, ale mniejsza z tym. Było tam dziwnie. Sen przyśnił mi się jeszcze w zeszłym roku więc troszkę słabo go pamiętam... :-(. Ja ze snu ściągnęłam:
- Korytarz
- "Zjeżdżalnie" czyli akt odwagi
- Kobietę
-... Jeszcze zobaczycie. (będzie może potem)
Potem jest jeszcze jedna ważna rzecz w pisaniu książki: narracja. To troszkę nudny, ale ważny temat. Można wybrać czas: teraźniejszy (np. idę) / przeszły (np. poszłam) oraz czy narrator jest trzecioosobowy czyli ten, który nie należy do świata przedstawionego (np. poszli, poszedł / idą, idzie ) lub pierwszoosobowy czyli narrator należy do świata przedstawionego, opowiada o wydarzeniach, których był/ jest świadkiem, lub w których sam uczestniczy/ ł (np. idziemy, idę/ poszliśmy, poszedłem).
Więcej porad w następnej części
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz