sobota, 4 lipca 2015

Historia Korytarza

        Skąd pomysł? Dlaczego piszę książkę? Może lepiej: jak? albo: Jak wpadłaś?
Oto odpowiedź:
        Pewnego dnia siedziałam sobie na balkonie i myślałam o czym napisać książkę...
Mam nadzieję, że wiecie, że to wcale tak nie wygląda! Cały przebieg wydarzeń jest zupełnie inny! To często długi proces, na pomysł wpływają czasami obrazki, wspomnienia, wypowiedzi innych- tak! Czasami wystarczy, że ktoś powie... no... może... np.: mama: "Ja jak byłam mała to wpadłam do takiej dziury...". Na pewno wiecie o co mi chodzi, bo to się zdarza. Od takiego zdania rodzi się cała, dłuuuuga historia z dzieciństwa rodziców, rodzeństwa, a może jakiegoś znajomego lub starszej koleżanki lub kolegi. Czasami my- pisarze- opisujemy większą część tej opowieści oraz dodajemy własne wymyślone z tamtym zdarzeniem przygody. Można dodać nawet miłość, jeżeli jej nie było lub jakąś śmierć, ale ciągle zostajemy przy tamtym sensie. Można też tylko " ściągnąć" wątek całej tej historii. U mnie było podobnie, ale na mnie wpłynął, a może mnie natchnął... SEN.
Ciąg dalszy już za 2 dni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz