niedziela, 26 lipca 2015

"Korytarz" Rozdział 19

     Wiesz... Teoretycznie nie powinienem Ci nic mówić. Nie wiem czy chcesz wiedzieć, Kate - z uporem nie chce mi nic powiedzieć.
- Luis...
- Co? Nie muszę Ci niczego zdra...
- Proszę - przerywam mu.
- No dobrze. Kasują im pamięć i gdzieś wywożą.
- Chyba zaczynam powoli rozumieć.
Naprawdę! Luis niczego nie pamięta, a oni usuwają pamięć tym, których odeślą. Luisa ma czternaście lat czyli mógłby uczestniczyć w badaniach. Mówił, że wydaje mu się jakby kiedyś już tu był. Czy to nie może być prawda? Teraz mam jeszcze jedno pytanie potrzebne do rozwiązania tej zagadki "Czy to pierwsze takie badania? ".
- Wiesz czy to są pierwsze takie badania?
- Nie chyba trzecie lub czwarte, ale ja jestem tu pierwszy rok.
- Wydaje mi się, że drugi...
- Ale przecież, to nie możliwe! Pamiętał bym!
- Właśnie, że nie masz jak pamiętać!
- Jak to?
- Jest możliwość, że kiedyś brałeś udział w badaniach... Jest możliwość przywrócenia pamięci?- Byłoby świetnie gdyby tak!
- Możliwe, postaram się coś o tym dowiedzieć, ale to pewnie tajne informacje.
- Dziękuję Ci.
Przysuwam się do niego i go całuję. Każda kolejna sekunda pocałunku jest coraz piękniejsza. Luis łapie mnie w talii, a ja zaplatam swoje dłonie za jego szyją. Lekko się odsuwa po czym nasze usta znów się łączą.
- Proszę, dowiedz się przy okazji gdzie ich wywożą.
- Dobrze, postaram się. Kochanie.
Kochanie?! To słowo wypowiada tak czule, tak słodko!
         O czym gadaliście?- Szpieguje Madi.
- My... Tak po prostu, a co?- Kłamię.
- No o niczym, kochanie- ostatnie słowo bardzo akcentuje.- Słyszałam!
- Ale co słyszałaś?- Sprawdzam czy cała nasza rozmowa została podsłuchana, jeśli tak to... Będzie źle!
- Jak nazwał Cię kochaniem i widziałam jak się całowaliście- opowiada
 podekscytowana Madison, Angi chichocze.- To było takie słodkie, takie urocze!
- Cieszę się, że się cieszysz.
- Bardzo się na nas gniewasz, Kate? My chciałyśmy tylko wiedzieć, a Ty byś nam nie powiedziała.
- Tak! Jesteście wstrętne! - Krzyczę ironicznie.- Żartowałam, Angela trochę tak, ale przecież Was nie znienawidzę. Po prostu są sprawy o których wiemy tylko ja i Luis. Obiecuję Wam, że będę Was informować jak będę mogła. Lepiej żebyście o niektórych rzeczach nie wiedziały. Tak będzie lepiej, ok?
- No dobra... Dobrze całuje?- Madi zadaje kolejne pytanie.
- Tak, a co?
- No nic.
- Jak tylko spróbujesz Go pocałować to rozszarpie!
Zaczynamy się śmiać.
- Dobrze, dobrze.
- Co? Jest, aż taki fajny? Znalazłam Ci Mika!
- No tak! Musisz mi Go pokazać!
- Dziewczyny - przerywa nam Angela.- Co my zrobimy z tymi punktami?
- Pomyślimy... Przydało by się zorganizowanie imprezy, musimy się zabawić!- Proponuje Madison.
- Kupić szminkę, cienie do oczu oraz duży deser lodowy na spółę!
- To znaczy, że wydamy, aż dwadzieścia jeden punktów, zostaną nam tylko cztery- narzeka Angela.
- W następnej próbie też możemy trochę pozbierać- proponuję.
- No dobra...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz